Dnia 13 lutego 2026 roku klasa 7B oficjalnie przejęła szkołę na jedną noc. Na szczęście budynek przetrwał.
Wieczór rozpoczęliśmy od projekcji filmu „Jumanji” na sali gimnastycznej. Seans był doskonałym wprowadzeniem do nocy pełnej przygód — na szczęście bez dzikich zwierząt i dżungli, choć momentami emocje były porównywalne.
Po filmie przyszedł czas na kolację mistrzów: pizza, frytki i kebaby. Energia uczniów wzrosła natychmiast do poziomu trudnego do opisania w szkolnej dokumentacji.
Od godziny 19:30 do 1:00 w nocy, sala gimnastyczna zamieniła się w arenę sportowych zmagań. Graliśmy w piłkę nożną, siatkówkę, hokeja, zbijaka i koszykówkę. Wszystko przy muzyce wybranej przez uczniów, co oznaczało pełen przekrój gatunków — od hitów radiowych po utwory, których dorośli „zupełnie nie kojarzą”. Zaangażowanie było ogromne, a poziom energii sugerował, że pojęcie „zmęczenie” nie istnieje w słowniku klasy 7B.
Po sportowych emocjach nadszedł czas na gry planszowe, które trwały do godziny 3:00 nad ranem. Strategiczne decyzje, negocjacje i podejrzanie głośne wybuchy śmiechu wskazywały, że rywalizacja wciąż była żywa.
Następnie odbyła się toaleta wieczorna oraz próba snu. Słowo „próba” jest tu kluczowe. Nie wszyscy uznali noc za odpowiednią porę do spania. Szczególną wytrwałością wykazała się grupa dziewcząt, która najwyraźniej testowała granice ludzkiej odporności na brak snu.
Pobudka o 6:00 była momentem zderzenia z rzeczywistością. Ku zaskoczeniu opiekunów wszyscy sprawnie zabrali się za sprzątanie. Sale zostały doprowadzone do stanu używalności, a odpowiedzialność uczniów zasługuje na uznanie.
O godzinie 7:00 rodzice odebrali swoje pociechy - nieco niewyspane, ale bardzo zadowolone.
Nocowanie należy uznać za w pełni udane: było głośno, było wesoło, było sportowo — a przede wszystkim bezpiecznie i integracyjnie. Klasa 7B udowodniła, że potrafi świetnie się bawić… nawet wtedy, gdy sen próbuje wkroczyć do akcji.
/mgr S. Skóra/